Kierowca zawodowy — którą kategorię wybrać, żeby dobrze zarabiać?

0
14
Kierowca zawodowy

Branża transportowa od lat zmaga się z niedoborem kierowców — według szacunków przewoźników na polskim rynku brakuje ich ponad sto tysięcy. Efekt? Rosnące stawki, premie za podpisanie umowy i pewność zatrudnienia, o jakiej w wielu zawodach można tylko pomarzyć. Wejście do branży wymaga jednak konkretnych uprawnień i przemyślanej kolejności ich zdobywania. Które wybrać i od czego zacząć?

Królową uprawnień transportowych jest prawo jazdy c+e, czyli możliwość prowadzenia ciągnika siodłowego z naczepą. To właśnie kierowcy „tirów” są najbardziej poszukiwani, a ich zarobki w transporcie międzynarodowym regularnie przekraczają 8–10 tysięcy złotych netto. Kurs łączony C i C+E pozwala zdobyć oba uprawnienia w jednym cyklu szkolenia — szybciej i taniej niż osobno, bo część jazd realizuje się od razu zespołem pojazdów. Do pracy w zawodzie potrzebna jest jeszcze kwalifikacja wstępna, po której za kierownicą ciężarówki można zasiąść już w wieku 21 lat, a w wariancie przyspieszonym — na trasach krajowych.

Alternatywną ścieżką jest przewóz osób. Kierowcy autobusów są dziś rozchwytywani zarówno przez komunikację miejską, jak i przewoźników turystycznych, a prawo jazdy kat d otwiera drzwi do stabilnej pracy blisko domu — z grafikiem, który w komunikacji publicznej bywa znacznie bardziej przewidywalny niż w transporcie towarowym. Samorządy i spółki komunikacyjne coraz częściej finansują kursy swoim przyszłym pracownikom, oferując w zamian umowy lojalnościowe — warto pytać o takie programy w lokalnych zakładach komunikacji.

Osobną, ciekawą niszą są służby. Ratownictwo medyczne, straż pożarna, pomoc drogowa czy transport medyczny wymagają zezwolenia na kierowanie pojazdem z sygnałami. Specjalistyczny kurs na pojazdy uprzywilejowane uczy techniki jazdy w warunkach akcji: przejazdu przez skrzyżowania na sygnale, panowania nad pojazdem przy dużych prędkościach i odpowiedzialności prawnej kierującego. Bez niego nie zasiądziesz za kierownicą karetki ani wozu bojowego — a zapotrzebowanie na przeszkolonych kierowców zgłaszają i pogotowia, i prywatne firmy transportu medycznego.

Trzeba pamiętać, że samo prawo jazdy to w transporcie dopiero połowa drogi. Do pracy na etacie kierowcy potrzebny jest jeszcze kod 95 wpisany do dokumentu — potwierdzenie ukończenia kwalifikacji wstępnej, a następnie szkoleń okresowych co pięć lat — oraz karta kierowcy do tachografu cyfrowego. Dobre ośrodki prowadzą kandydata przez cały ten proces kompleksowo: od badań psychologicznych, przez kurs i egzaminy, po pomoc w skompletowaniu dokumentów, dzięki czemu od pierwszej jazdy do podjęcia pracy mijają zaledwie dwa–trzy miesiące.

Niezależnie od wybranej ścieżki, warto szkolić się w ośrodku wyspecjalizowanym w kategoriach zawodowych — z ciężkim taborem do dyspozycji kursantów i instruktorami, którzy sami przepracowali lata w transporcie. Inwestycja w uprawnienia zwraca się zwykle w ciągu kilku pierwszych miesięcy pracy.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ